Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
173 posty 24 komentarze

Mateusz Gruźla

Mateusz Gruźla - gruzlamateusz@gmail.com http://www.facebook.com/mateusz.gruzla

„Rodzina receptą na kryzys”

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

„Przyszłość świata należy do rodziny (…) Rodzina jest bastionem narodu, brońmy jej przed rozbijaniem, bo jeśli podważą ten bastion, upadnie naród i Kościół”.

Pod takim hasłem w niedzielę 3 czerwca 2012 roku ulicami 48 polskich miast przeszły kolorowe pochody rodzin z dziećmi i zaproszonymi przyjaciółmi. W Katowicach wszystko zaczęło się w Archikatedrze Chrystusa Króla. Kto wówczas przed południem przekroczył progi katowickiej świątyni zobaczył niecodzienny widok: setki maluchów dreptających nieporadnie po posadzkach, liczne wózki, gdzie radośnie gaworzyły ciekawskie pociechy, ojcowie, na których ramionach „zwisały” znudzone brzdące, mamy, tulące do piersi najmłodsze latorośle, wreszcie starsze pokolenie, z cierpliwością znoszące ten harmider. Cały obraz tworzył radosną panoramę kościoła polskich rodzin. Tu dało się odczuć tętno życia.
 
O godzinie 10.30 rozpoczęła się Msza św., której przewodniczył ksiądz arcybiskup Damian Zimoń. W wygłoszonej homilii przypomniał słowa biskupa Karola Wojtyły z  pielgrzymki do Piekar w roku 1970: „Przyszłość świata należy do rodziny (…) Rodzina jest bastionem narodu, brońmy jej przed rozbijaniem, bo jeśli podważą ten bastion, upadnie naród i Kościół”. Kaznodzieja, zwracając się do zgromadzonych podkreślił z mocą: „Rodzina jest pomysłem Boga. Życie rozpoczyna się w niej od narodzenia aż po śmierć – taka jest nauka Kościoła (…) Rodzina tu na Śląsku ma swój etos, swoje zwyczaje i tego chcemy się trzymać. Wołamy o lepszą politykę państwa wobec rodziny. Jeśli jest to możliwe w innych krajach, dlaczego nie u nas? W naszym regionie, przecież nie najuboższym, jest minimalny przyrost naturalny, o ile w ogóle jest(…)”. Słowa księdza arcybiskupa brzmiały jak przestroga przed niszczeniem rodziny w Polsce. Wszelkie obciążenia, jakie ponoszą rodzice wychowujący dziecko, zniechęcają młode pokolenie do wydawania na świat potomstwa.
 
Marsz dla Życia i Rodziny stał się manifestacją żywego i zdrowego społeczeństwa, eksplozją radości, jaką wnosi w egzystencję rodziców nowe dziecko. Patrząc na wędrujących ulicami Katowic w kierunku Parku Kościuszki młodych rodziców w otoczeniu licznego potomstwa, nie można było oprzeć się wrażeniu, że ich kryzys nie dotknie. Nieśli ze sobą transparenty z hasłami: „Jesteśmy za życiem”, „Razem możemy więcej”, grupowali się pod szyldami miast, z których przyjechali. W korowodzie wzięła udział także rodziny tyskie. Marsze, które przeszły ulicami polskich miast organizowane były w łączności z VII Światowym Spotkaniem Rodzin w Mediolanie, który przewodniczył papież Benedykt XVI.  Rodzi się pytanie: dlaczego rodzina jest receptą na kryzys? Jak twierdzą organizatorzy akcji, w czasie kryzysu ekonomicznego model funkcjonowania rodziny może być wzorem dla przedsiębiorstw, instytucji finansowych i państwowych. Rodzinę można traktować jak inwestycję, która jest wysoce opłacalna. 
 
Ewa Węglarz
Rzecznik prasowy
Solidarna Polska 

Tychy 

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031